Małe Myśli na niedzielę 13/01/2019 PDF Drukuj Email

MAŁE MYŚLI NA NIEDZIELĘ 13/01/2019

ODCZEPCIE SIĘ!

W ciągu ostatnich miesięcy, stało się jasne, że Barbarzyńcy dotarli nad Wisłę. Do tej pory opowieści o walce z symbolami chrześcijańskimi w przestrzeni publicznej docierały do Polski z daleka. Słuchając o tym, jak próbuje się zakazywać budowy bożonarodzeniowych szopek, zmieniać nazwę świąt w taki sposób, by nie miały nic wspólnego z Narodzinami Pana Jezusa lub usunąć z kartek świątecznych znaki i symbole chrześcijańskie, można się było uśmiechać, wzruszać ramionami, ewentualnie pukać w czoło. Cóż niechęć do własnego dziedzictwa i obojętność, wobec tego, co w życiu najpiękniejsze i najbardziej chwalebne - do kultury chrześcijańskiej - wydawały się typową chorobą współczesnego Zachodu.

 

Dzisiaj widać, że choroba, która odrzuca i wyśmiewa dziedzictwo własnej historii, niestety, nie zatrzymała się na Odrze. Również w Polsce mamy do czynienia z ludźmi, którzy nie potrafią utożsamić się z własnym narodem, ani z przekazem poprzednich pokoleń. Te radykalne środowiska, lewacko-laickie, wściekle ateistyczne, nowy typ człowieka uformowany przez postępową, lewicową ideologię, atakującą wszystko co Polskę od zarania dziejów tworzyło i stanowiło. Dodajmy: to, co arcypolskie, budzi w nich irytację i złość. To właśnie cechy prawdziwego barbarzyńcy - wrogość, wobec tego, co go przewyższa czego nie rozumie i co zatem najchętniej by usunął i zniszczył, a także złość na to.

 

Oto dwa przykłady tego barbarzyńskiego zjawiska, które ostatnio zaobserwowałem. Pierwszy. Na krótko przed Świętami Bożego Narodzenia 2018 roku, 12 radnych warszawskiej Koalicji Obywatelskiej podpisało się pod listem napisanym przez radną lewacką Agatę Diduszko-Zyglewską, w którym domagali się Wigilii bez księdza, modlitwy i łamania opłatkiem. „Część z nas, w tym ja, startując do rady miasta zobowiązała się przestrzegania zasady rozdziału państwa i Kościoła oraz Konstytucyjnej zasady bezstronności organów władzy. Naszym zdaniem charakter religijny uroczystości zaburza ten rozdział" - napisała na Facebooku pani Diduszko-Zyglewska.

 

Obrzydliwy ten dosyć tekścik (przeczytajcie w całości!) będący swoistym połączeniem donosa, gdzie odwołuje się w innej jego części (nie cytowanej wyżej) do osób "będących w dzieciństwie ofiarami przestępstw seksualnych ze strony duchownych", co służyć ma napiętnowaniu księży jak grupy szczególnie gotowej dokonywać przestępstw seksualnych I być może gdyby napisali go (list) na Księżycu lub na Marsie, mogliby opowiadać o tym, że nie chcą pokazywać związków z "konkretnym kościołem". Jednak w Warszawie? W mieście, gdzie każda grudka ziemi przesiąknięta jest krwią tych, którzy oddali swoje życie dla Ojczyzny i Boga? Oddali życie nie dla jakiejś nieznanej ziemi i ojczyzny, ale tej właśnie, nie za jakiegoś abstrakcyjnego Boga, ale tego właśnie, którego 1050 lat temu przyniósł do Polski Kościół.

 

Drugi przykład odnosi się do barbarzyńców, którą blogerka Katarzyna nazywa: "Smęcacy niepraktykujący". Chodzi mi o barbarzyństwo grupy "odważnych", które rekrutuje "Gazeta Wyborcza". Aby wyjaśnić cytuję list do "GW": "Moja koleżanka kiedyś włożyła kartkę z napisem: "Nie jesteś tu mile widziany", bo jej ksiądz rok w rok otwierał przy rodzinie kopertę i zapisywał w zeszycie, ile rodzina dała. Nigdy więcej już nie przyszedł."

Kilka lat temu na internetowym forum "GW" czytelnicy dyskutowali na temat sposobów na niewpuszczanie księdza po kolędzie, a wszystko zaczęło się od zrozpaczonej relacji pewnego "młodego, wykształconego, z wielkiego ośrodka miejskiego", który wpadł się pożalić, że przez księdza chodzącego po kolędzie musi siedzieć po ciemku i cicho, żeby ksiądz nie wiedział, że ktoś jest w mieszkaniu. Strasznie mu wszyscy współczuli, taki dramat. I nikomu nie przyszło do głowy, żeby zamiast dołączyć do psioczenia na księży nachodzących ludzi w domach, doradzić nieszczęśnikowi, żeby po prostu powiedział, że wizyty księdza sobie nie życzy. Takie proste rozwiązanie przekracza jednak - zdaje się - możliwości statystycznego katofoba. "Niby nie ma obowiązku, ale są dość namolni, żeby nie powiedzieć agresywni w szturmowaniu drzwi" - pisze współczujący internauta, najwyraźniej też uważa, że zwyczajna odmowa przyjęcia księdza po kolędzie wymaga ogromnej odwagi.

 

Tego właśnie barbarzyńcy nie rozumieją. Dlatego zamiast w milczeniu okazywać szacunek do tego co ich przerasta, wolą to usunąć.

 

Wasz Przyjaciel

 

Czy wiesz, że?

W Bystrzycy rośnie ponad 800- letni cis będący pomnikiem przyrody:

Kalendarz


Dzisiaj jest: Poniedziałek
16 Września 2019

Imieniny obchodzą:
Antym, Cyprian, Edyta, Edda, Eufemia, Eugenia, Franciszek, Jakobina, Kamila, Kornel, Lucja, Łucja, Sebastiana, Sędzisław, Wiktor, Wiktoriusz

Do końca roku zostało 107 dni.

Kalendarz liturgiczny

Poniedziałek XXIV tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Świętych męczenników Korneliusza i Cypriana

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś:73
mod_vvisit_counterWczoraj:717
mod_vvisit_counterW tygodniu:73
mod_vvisit_counterW miesiącu:8777
Ta strona używa plików Cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w swojej przeglądarce.