Małe Myśli na niedzielę 29/04/2018
Małe Myśli na niedzielę 29/04/2018 PDF Drukuj Email

MAŁE MYŚLI NA NIEDZIELĘ 29/04/2018

ZADANIE

W mojej skrzynce e-mail, kilka dni temu, pewien młody człowiek imieniem Michał (tak się przedstawił) zadał mi pytanie: jaką mam mieć relacje z Bogiem, aby dobrze przeżyć życie? Zastanawiając się nad tym pytaniem, postanowiłem moją skromną odpowiedzią podzielić się z Wami. Według mnie, a ja jestem o tym przekonany w 100%, aby każdy z nas mógł przynieść zamierzone przez Pana Boga owoce, musi nieustannie się starać, być złączonym z Chrystusem, winnym krzewem. Historia życia Kościoła, mówi wyraźnie, że tylko trwała relacja z Mistrzem gwarantuje nam prawdziwe spełnienie. Jest ona siłą ludzkiego serca, zdolną przezwyciężyć najdotkliwsze przeciwności życia. Szczególnie dzisiaj mi się o tym przypomniało. Wspominając bowiem rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Dachau, chcę przywołać nieugiętą wiarę polskiego duchowieństwa i ocalone w sercach człowieczeństwo. Nie byłoby to możliwe bez ich głębokiego zjednoczenia z Chrystusem, o które i my zabiegamy. Moim skromnym zdaniem codziennie powinniśmy prosić, modlić się i usilnie błagać Pana, aby nigdy nie pozwolił nam grzesznikom odłączyć się od siebie.

 

Tylko bowiem trwając w Jezusie możemy przynosić owoce. Bez niego jesteśmy jak uschłe gałęzie, które należy odciąć i odrzucić, wyrzucić. Ja osobiście, bardzo wiele razy w moim życiu doświadczyłem tego, co to znaczy „trwać w Jezusie i przynosić owoce.” Wy może tego nigdy nie doświadczyliście, tak mocno egzystencjalnie i bytowo. Dlatego myślę, że pomocą dla Was, moi kochani, mogą być bardzo ważne słowa św. Jana Apostoła, który dzisiejszej niedzieli dzieli się z nami pewną prawdą, która pomaga nam w życiu : „Dzieci nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą”. Jest może i prawdopodobne to, że ja tylko twierdzę, że jestem wybitny w pracy, w szkole, że tylko twierdzę, że jestem, chrześcijaninem, uczniem Chrystusa, że moja wiara to tylko jałowe słowne deklaracje, a moje życie codzienne, dalekie jest od czynu i od prawdy.

 

Kiedy tak gruntownie się zastanawiałem nad tym problemem, zanim zabrałem się do skreślenia tej mojej cotygodniowej medytacji, doszedłem do pewnego wniosku. Otóż trwać w Jezusie, to znaczy na co dzień i w każdej sytuacji czerpać z Niego. Do Niego odnosić całe życie i wszystkie jego wydarzenia, według Niego kształtować swoje postępowanie nawet gdyby miało mnie to kosztować wiele. Trwać w Jezusie to trwać w Prawdzie, w prawdzie o sobie i o swoich ułomnościach, w prawdzie o bliźnim i jego potrzebach i w Prawdzie o Bogu i Jego miłości do mnie, po nazwisku i imieniu. Konkretniej. W punkt. Miłości wymagającej, a nie sentymentalnej. Jeśli trwam w Chrystusie i moje życie nie jest tylko jałowym mieleniem pustych słów, ale czynem i prawdą, to i On trwa we mnie i moje życie jest owocne.

 

Jakie są więc owoce naszego życia? Każdy niech sobie odpowie. To zadanie na niedzielę! Amen.

 

Wasz Przyjaciel

 

Czy wiesz, że?

Bełczyna położona jest u stóp wygasłego wulkanu Ostrzycy Proboszczowickiej:

Kalendarz


Dzisiaj jest: Wtorek
21 Sierpnia 2018

Imieniny obchodzą:
Adolf, Adolfa, Adolfina, Alf, Bernard, Emilian, Filipina, Franciszek, Joanna, Kazimiera, Męcimir

Do końca roku zostało 133 dni.

Kalendarz liturgiczny

Wtorek XX tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Piusa X

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś:0
mod_vvisit_counterWczoraj:277
mod_vvisit_counterW tygodniu:562
mod_vvisit_counterW miesiącu:5520
Ta strona używa plików Cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w swojej przeglądarce.