Małe Myśli na niedzielę 20/09/2015 PDF Drukuj Email

Małe Myśli na niedzielę 20/09/2015

BŁĘDNA DIAGNOZA

Mija właśnie 25 lat katechezy w polskiej szkole. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale jeśli szybko nie przeformatujemy lekcji religii dla młodzieży, więcej, jeżeli w ramach „nowej ewangelizacji” nie zorganizujemy prawdziwej katechezy formacyjnej w naszych parafiach, to za następne ćwierć wieku będziemy mieli u nas kazus Hiszpanii, czyli pustki w kościołach, w szkołach religiologię dla paru procent młodzieży, katecheci zaś zaczną szukać pracy na kasie w Biedronce.

 

Gdy religia wchodziła do szkół, założenia były dwa: dotrzeć z katechezą do młodzieży, która już do parafii nie przychodzi i na nowo ją tam przyciągnąć, oraz pogłębić świadomość wiary młodych Polaków. Wprawdzie nie mamy badań na temat, jak w ciągu tych 25 lat katecheza szkolna wpłynęła na wiarę i postawy moralne katolików w życiu dorosłym, ale nie trzeba być zbytnio bystrym, by na podstawie innych badań społecznych tego nie dostrzec. Systematyczny spadek liczby uczestników niedzielnych Mszy świętych (1990 - 50% ochrzczonych, 2013 – 39% ), stale rosnąca liczba rozwodów mimo spadku populacji (1990 – 42 tys. 2014 – 64 tys.), lawinowo rosnąca liczba związków nieformalnych i urodzeń dzieci nieślubnych. Brak publicznego wyrażania swojej wiary i życie chrześcijańskie w dychotomii: „tak – ale”, ja i tak wiem lepiej niż nauka Kościoła, Pismo św. i Tradycja chrześcijańska mi mówią, powodują niepokojące zjawisko rozdźwięku między wyznaniem wiary a jej praktyką. Ostatnim dowodem na to jest  postawa byłego prezydenta B. Komorowskiego w uchwalonej ustawie in vitro. A wszystkie te tendencje nasiliły się w ciągu ostatnich 25 lat, będących jednocześnie czasem masowej katechizacji polskiej młodzieży.

 

Choć masowa sekularyzacja społeczeństw Zachodu zaczęła przybierać na sile w latach 70-tych, to w Polsce po 1989 roku założono, że nasze odmienne doświadczenia oraz zasługi Kościoła w walce z komunizmem uodpornią Polaków na laicyzację i zachodnią liberalizację światopoglądową, a masowa katechizacja w szkole zatrzyma ją w Kościołach. Na starcie drogi do wolności nietrafnie zdiagnozowano jednak jakość polskiego katolicyzmu, który był tradycyjny i akcyjny, ale niezdolny do przekazania w rodzinach następnemu pokoleniu wiary dojrzałej.

 

Byli jednak w polskim Kościele w latach 80-ty prorocy, którzy wyraźnie widzieli niekonsekwentne chrześcijaństwo Polaków i postulowali zmianę modeli duszpasterskich. Choćby jezuita O. Alfred Cholewiński, inicjator wspólnot neokatechumenalnych w Polsce, czy Sługa Boży, kandydat na ołtarze ks. Franciszek Blachnicki, twórca formacyjnego Ruchu „Światło – Życie” dla młodzieży, wprost przestrzegał przed wprowadzeniem religii do szkół, mówiąc, że zamiast wejść w inicjację chrześcijańską, wejdziemy w wiedzę religijną. Obu i wielu innych jeszcze, nie za bardzo posłuchano. Opracowano program duszpasterski, zbudowany na założeniu, że Polacy katolicyzm wysysają z piersi matki i zamiast szerokiego formowania dorosłych we wspólnotach przy parafiach, wielki wysiłek poszedł w stworzenie obszernego programu katechezy szkolnej opartej na dogmatycznym wykładzie wiary od szkoły podstawowej do średniej. Po ćwierćwieczu widać jednak, że „woda” w kulturowym „akwarium” została zamieniona w niesamowitym tempie, zaś liberalno – lewacka kultura uwodzi polską młodzież konsumpcją i swobodą obyczajową, z którą nie poradził sobie ani tradycyjny katolicyzm, kultywowany jeszcze w rodzinach, ani masowa katechizacja szkolna.

 

Efekt jest taki, że niby katechizujemy dzieci od przedszkola do matury, a w dorosłe życie wchodzą poganie. Młodzież po przyjęciu Sakramentu Bierzmowania w parafiach przestaje chodzić do kościoła, opuszcza modlitwę i dyspensuje się od życia eucharystycznego. Po maturze nie chodzi prawie w ogóle, a te parafie, które dbały tylko o duszpasterstwo sakramentalne i zapewnienie ciągłości katechezy w szkole, nie budując jednocześnie alternatywnego duszpasterstwa wspólnot, zaczynają świecić pustkami. Widać więc wyraźny brak przełożenia jeszcze stosunkowo licznego udziału młodzieży w katechezie szkolnej na jej obecność na liturgiach parafialnych.

 

 

W następnym odcinku postaram się odpowiedzieć na pytanie: Co robić? Bo to bardzo ważne dla przyszłości Kościoła w Polsce.

 

Wasz Przyjaciel

 

Czy wiesz, że?

W muzeum w Jeleniej Górze zachowała się szopka- drzewko , ofiarowana w 1900r. przez C. Steinerta z Wlenia. W czasie świąt Bożego Narodzenia ustawiana była w kościele ewangelickim.:

Kalendarz


Dzisiaj jest: Wtorek
22 Września 2020

Imieniny obchodzą:
Joachim, Joachima, Maurycy, Prosimir, Tomasz

Do końca roku zostało 101 dni.

Kalendarz liturgiczny

Wtorek XXV tygodnia okresu zwykłego

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś:824
mod_vvisit_counterWczoraj:905
mod_vvisit_counterW tygodniu:1729
mod_vvisit_counterW miesiącu:16436
Ta strona używa plików Cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w swojej przeglądarce.