Małe Myśli na niedzielę 29/03/2020 PDF Drukuj Email

MAŁE MYŚLI NA NIEDZIELĘ 29.03.2020 r.

DRAMAT KRZYŻA NA NAGIEJ SKALE


Czas epidemii koronawirusa to bardzo bolesny czas. Naznaczony wieloma dramatami. Sądzę, że zwłaszcza te dramaty musimy dostrzegać Te, które są trochę dalej, ale na wyciągnięcie ręki. Bo jeżeli sobie uświadomimy skalę zgonów we Włoszech i tej tragedii, która tam się dokonuje, to może dopiero wtedy uświadomimy sobie, czym rzeczywiście jest pandemia, przy wszystkich oczywiście dramatach także naszej rzeczywistości. Ale to jest dopiero właściwa skala tego dramatu. To jest bardzo bolesny czas, ale to jest zarazem czas, który może stanowić, jak sądzę, dla nas takie duchowe rekolekcje. To jest po pierwsze, myślę, okazja do tego, aby odrzeć się z tego całego stelaża przeżywania Świąt Wielkanocnych w atmosferze konsumpcji, w atmosferze zabawy, w atmosferze tego wszystkiego, co jest dodatkiem do istoty rzeczy. Istotą rzeczy jest krzyż na nagiej skale. Istotą rzeczy jest pusty grób i my dzisiaj chyba do tej prawdy idziemy niezwykle prostą drogą. To jest ta pierwsza sprawa.

Druga natomiast to ta, że możemy sobie wrócić do pewnych tematów, które zostały wyrzucone ze słownika poprawności politycznej. Ja bym zwłaszcza zwrócił uwagę na dwa takie tematy.

Mianowicie temat kary Bożej i temat śmierci. Oba niezwykle niepopularne. Możemy najpierw się zastanowić właśnie nad tym pojęciem kary Bożej, choć raz jeszcze podkreślam, że mam świadomość tego, jak to pojęcie jest niepopularne. Brzmi archaizmem i jakąś niestosownością, ale mimo wszystko podejmuję to słowo choćby w kontekście tego co przeżywaliśmy i przeżywamy w ostatnich miesiącach i latach, tej pandemii gender. To nie jest tak, że mam obsesję na tym punkcie, ale chcę zwrócić uwagę na jeden szczegół: cała ta ideologia została bezkrytycznie przyjęta przez właściwie wszystkie znaczące grona i instytucje. Ona w samym swoim rdzeniu odmawia Bogu atrybutu Stwórcy. Zaprzecza prawdzie, że Bóg stworzył człowieka mężczyznę i kobietę. Tak więc jeżeli odmawiamy Bogu tego atrybutu Stwórcy, a uważamy, że kultura, cywilizacja, technologia zarządzają tym światem, to może Pan Bóg delikatnie, a może mniej delikatnie przypomina nam o właściwym porządku rzeczy.

 

Nie chcę tutaj rozwijać tego wątku w odniesieniu do nas, katolików, ale nasuwa się kilka takich pytań. Zwrócę uwagę choćby na dwie takie kwestie związane z tematem kary Bożej. Po pierwsze, czy nie jest przypadkiem to, że w sytuacji w której Komunia Święta została w ostatnich latach tak strasznie zbanalizowana. W Kościele katolickim, rozdawana jest w niektórych krajach rozwodnikom, rozdawana jest nie-katolikom. Czy nie jest przypadkiem więc to, że w tej chwili przeżywamy ogromną tęsknotę za dostępem do Komunii? Czy nie jest przypadkiem to, że w dobie dyskusji o zniesieniu celibatu księża zostali oderwani, jakimi są ich parafie? Czy to są przypadki, czy to są znaki Boże? Jeśli ktoś nie lubi tego słowa „kara Boża”, to może przyjmie pojęcie „znaków Bożych”, poprzez które Bóg jakoś do nas przemawia.

 

Kolejny temat bardzo niepopularny, ale który dzisiaj staje się tematem numer jeden: to jest umieranie i śmierć. To jest zwrócenie uwagi na to, że nie da się wyprzeć tego pojęcia z naszej egzystencji. Możemy to pojęcie wyprzeć z naszego języka, ale nie wyprzemy go jako tematu z naszego życia. Uważam, że są to zagadnienia, pewne tematy, które mogą stanowić jakąś wartość, trudną, bolesną wartość, ale jednak wartość tego czasu, który przeżywamy.

Oprócz pandemii gender mamy jeszcze pandemię aborcji. Na ten rzeczywisty fakt należy ze wszech miar zwrócić uwagę. Zarówno ze strony faktów jak i ze strony pewnej psychologii, pewnej strony emocji. Przecież codziennie ginie o wiele więcej nienarodzonych dzieci niż zginęło do tej pory w ciągu całej pandemii korona wirusa. Takie są gołe i brutalne fakty. My po prostu przestaliśmy reagować na tę hekatombę, na ten holokaust niewinnych nienarodzonych dzieci. Jakim straszliwym i cynicznym wręcz epizodem stało się to, w dobie tego dramatu, który przeżywamy, rząd Nowej Zelandii podjął bardzo liberalną ustawę o aborcji, zgadzającą się praktycznie na przerywanie życia (zabójstwo) w całym okresie rozwoju płodowego, chyba aż do momentu niemal narodzenia. To jest jakiś straszliwy cynizm tego, co się dzieje.

Myślę, że trzeba również zwrócić uwagę na to, że ta pandemia przyszła do nas z Chin, które politykę aborcyjną uczyniły czołowym elementem swojej polityki społecznej. W tej polityce społecznej, aborcja i sterylizacja stały się elementami sterowania wymiarem ludnościowym. I to jest rzecz, która pobudza do myślenia.

Na pewno ta sytuacja, którą przeżywamy powinna, wywołując realizm tematu śmierci, skłonić nas do tego żebyśmy rzeczywiście zaczęli naprawdę poważnie szanować wartość ludzkiego życia na każdym etapie jego rozwoju. A krzyż Chrystusa na gołej skale na Golgocie niech będzie dla każdego z nas znakiem Zbawienia.

Wasz Przyjaciel

 

 

 

 

Czy wiesz, że?

W 1335r. Wleń i okolice nawiedziła szarańcza nazwana przez mieszkańców” czarnymi chmurami” :

Kalendarz


Dzisiaj jest: Wtorek
26 Maja 2020
Dzień Matki

Imieniny obchodzą:
Beda, Filip, Marianna, Paulina, Więcemił, Wilhelmina

Do końca roku zostało 220 dni.

Kalendarz liturgiczny

Wtorek VII tygodnia okresu wielkanocnego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Filipa Nereusza

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś:283
mod_vvisit_counterWczoraj:403
mod_vvisit_counterW tygodniu:686
mod_vvisit_counterW miesiącu:11314
Ta strona używa plików Cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w swojej przeglądarce.