Małe Myśli na niedzielę 11/08/2019 PDF Drukuj Email

MAŁE MYŚLI NA NIEDZIELĘ 11.08.2019R.

MEDYTACJA

Dzisiejsze rozważanie chciałbym podzielić na trzy części. W pierwszej zobaczymy co właściwie znaczy słuchać Słowa Bożego; w drugiej części chciałbym postawić akcent nad tym jak w ogóle powinniśmy jej strzec, w trzeciej, jak bardzo szczęśliwi są ci z nas, którzy nie tylko słuchają Słowa Bożego, ale go strzegą.

Odnośnie pierwszego. Zwyczajnie Bóg, objawia nam Swoje Słowo na trzy sposoby. Pierwszy, odbywa się za pomocą ludzi tzw. "biblistów". Mają oni inteligencję i znajomość głęboką Pisma Świętego. To z ust kaznodziei codziennie słyszymy głębokie Słowo Boże z wielką czcią. Bez wątpienia powinniśmy z uwagą słuchać ich pouczeń. Tym bardziej jeśli dany kaznodzieja jest sam osobiście inspirowany i oświecony przez Ducha Świętego. Lecz te słowa, chociażby natchnionych przez Bożego Ducha św., są słowami człowieka i zwyczajnie nie pozostają głęboko zakorzenione w naszym sercu lub ich jest w większości przypadków zostają tam bardzo krótko. Chodzi tu o zgodność z powiedzeniem jednym uchem wchodzą, a drugim wychodzą, nie produkują zbawiennego owocu. Dzisiaj takich chrześcijan jest znaczna większość.

Bóg ma jeszcze jeden inny sposób przemawiania do swoich stworzeń. Ten sposób odbywa się za pomocą ministerium Aniołów. Jest na wyższym poziomie i przynosi efekty wspaniałe i niewyobrażalne dla duszy. Całe Pismo Święte pokazuje często takie przykłady. Duchy te błogosławione ogłaszają ludziom polecenia Boże z taką siłą, że w pewien sposób możemy powiedzieć, iż są od razu działające, spełniające się. Przykładem takiego działania są np. Matka Boża i wielu świętych, św. Hieronim, wielki tłumacz Pisma Świętego, wskazuje, że choć za pomocą Aniołów, Bóg mówi bezpośrednio jak do Mojżesza.

Trzeci sposób, przez który Bóg się z nami komunikuje jest cudowny i zarazem rodzinny. Efekty są kompletnie różne, biorąc pod uwagę, że mówi do nas w sposób duchowy (Oz 2,14). Jest to sposób, który pozwala nam w sposób duchowny podziwiać i przeżywać Słowo Boże bardzo głęboko. Mówią o tym sposobie życiorysy i dzieła wielu mistyków. Odbywa się to tak mniej więcej jak choćby opisywał w swoich "Esortacjach" św. Franciszek Salezy. Pisze on, że Słowo Boże schodzi do duszy w sposób delikatny i słodki. Penetruje ją wewnątrz. Rozgrzewa i pozostaje w takiej duszy. Oto między innymi, które w Piśmie Świętym daje sam Pan Jezus: "Błogosławieni, ci którzy słuchają Słowa Bożego i co go strzegą" (Mt 5,2).

I tutaj mała konkluzja. Wielu słucha Słowa Bożego, lecz to nie jest wystarczające. Trzeba strzec go, ale aby strzec Słowo Boże musimy go wewnętrznie "przetrawić" i go spożywać ciągle. Bo to jest proces ciągły. Kontemplować z łaciny znaczy nic innego jak właśnie trawienie i spożywanie.

Za tydzień dokończymy to rozważanie, bo warto w czasie wakacyjnym w słonecznych blaskach o życiu duchownym choćby na chwilę pomyśleć. Dziś opisałem tylko część odnośnie słuchania Słowa Bożego. O strzeżeniu Słowa Bożego i o szczęśliwości w następnym odcinku.

Wasz Przyjaciel

 

Czy wiesz, że?

W 1752r. wybudowano we Wleniu kościół ewangelicki:

Kalendarz


Dzisiaj jest: Piątek
28 Lutego 2020

Imieniny obchodzą:
Chwalibóg, Józef, Makary, Nadbor, Roman

Do końca roku zostało 308 dni.

Kalendarz liturgiczny

Piątek po Popielcu

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś:46
mod_vvisit_counterWczoraj:374
mod_vvisit_counterW tygodniu:1769
mod_vvisit_counterW miesiącu:10682
Ta strona używa plików Cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w swojej przeglądarce.